Powrót do aktualności

W poszukiwaniu odcieni przeszłości – odcinek 2

Zdjęcie oryginalne znajdujące się w zbiorach Muzeum Miejskiego w Wadowicach.

Zdjęcie pokolorowane przez Krzysztofa Sarapatę.

Kolejna prezentowana przez nas fotografia wykonana została podczas poświęcenia kamienia węgielnego pod rozbudowę gmachu Szkoły Podstawowej nr 2 przy ul. Sienkiewicza. Zdjęcie, któremu nowych barw – „poszukując odcieni przeszłości” – nadał Krzysztof Sarapata, przedstawia uczestników uroczystości, która odbyła się we wrześniu 1947 roku. Wśród osób stojących na tle tzw. „domu solnego” i Domu Katolickiego, nad którymi góruje wieża kościoła parafialnego, można rozpoznać m.in. dr. Alfreda Kamieńskiego, burmistrza Władysława Sadowskiego i ks. prałata Leonarda Prochownika. Obecny był także przedstawiciel wadowickiego garnizonu 18 pułku piechoty.

Przypomnijmy najpierw historię budynku szkoły, z której powojenną rozbudową wiąże się nasza fotografia.

Pierwszy gmach szkolny przy ul. Sienkiewicza, wtedy noszącej nazwę ul. Długiej, został wzniesiony w latach 1899-1901 dla żeńskiej szkoły wydziałowej, która rozpoczęła tu naukę 7 września 1901 roku. Budynek był dwupiętrowy, posiadał 18 pomieszczeń, w tym 10 sal lekcyjnych, sale do rysunków i nauki religii mojżeszowej, kaplicę (zamienioną później na izbę lekcyjną), gabinet, kancelarię, pokój nauczycielski i archiwum. Szkoła mieściła także mieszkanie dozorcy, a do poszczególnych pomieszczeń prowadziły obszerne korytarze. W związku z tym, że data uroczystego wmurowania kamienia węgielnego – 2 grudnia 1898 roku – zbiegła się z 50-leciem panowania cesarza Franciszka Józefa szkoła otrzymała imię tego monarchy. Nad oknami drugiego piętra znajdował się wielki napis:

Szkoła Wydziałowa Żeńska imienia ces.-króla Franciszka Józefa I

W 1907 roku budynek został zaadoptowany na „pawilon wystawienniczy” Wystawy Rolniczo-Przemysłowej. Korespondent krakowskiej „Nowej Reformy” pisał w sierpniu 1907 roku, że ekspozycję urządzono [- -] w wielkim gmachu szkoły, położonej przy ogrodzie miejskim, także odpowiednio zaadoptowanym do celów wystawy. Okazy rozmieszczono w obszernych i licznych salach, parteru, I i II piętra i w długich korytarzach tego gmachu. Liczne okazy rozmieszczono także w dziedzińcu, w jednej wielkiej hali i kilku mniejszych pawilonach.

Trudnym okresem w funkcjonowaniu szkoły były lata I wojny światowej, gdy budynek zajmował początkowo batalion marszowy 56 pułku piechoty, później szpitale wojskowe i wreszcie 20 pułk ze Stanisławowa. W pierwszym roku wojny szkoła żeńska była zamknięta, a od kwietnia roku 1915 funkcjonowała, wraz z gimnazjum i szkołą im. Jachowicza,w budynku Magistratu. Koniec wojny i odzyskanie niepodległości nie przyniosło zmiany w fatalnym położeniu placówki. Choć runął dwugłowy orzeł znad wejścia do budynku i usunięto napis z imieniem cesarza, to nauka na ul. Sienkiewicza nie mogła się rozpocząć – do stycznia 1921 roku nadal zajmowało go bowiem wojsko. Jak łatwo się domyślić, oddany w końcu przez armię obiekt był zdewastowany, a co gorsza nikt nie poczuwał się do obowiązku jego remontu. Koszty – blisko milion marek polskich – poniosły ostatecznie władze miejskie. W roku szkolnym 1921/1922 swoją działalność zakończyła szkoła wydziałowa. Do wyremontowanego budynku przy ul. Sienkiewicza wprowadziła się w październiku 1922 roku zreorganizowana, 7-klasowa szkoła żeńska, która od roku 1924 nosiła imię Marii Konopnickiej. W dwudziestoleciu międzywojennym nie była to jedyna placówka mieszcząca się w budynku – w latach 1922-1932 część pomieszczeń zajmowało seminarium nauczycielskie, od 1929 roku przedszkole a w roku szkolnym 1932/1933 na II piętro wprowadziła się szkoła im. Królowej Jadwigi (rok później włączona do szkoły żeńskiej). Problemy lokalowe miała choć częściowo rozwiązać rozbudowa gmachu szkoły. W latach 1929-1930, według projektu inż. Korna, dobudowano z prawej strony segment obejmujący w pionie 3 sale szkolne. Tą nową część budynku od nazwiska architekta nazywano „kornówką”. Kolejny trudny czas dla szkoły przyniosła hitlerowska okupacja. Lekcje odbywały się jeszcze do świąt Bożego Narodzenia 1939 roku, ale później decyzją władz niemieckich szkołę zamknięto. Zimą 1940 i 1941 roku budynek przeznaczono na obóz przejściowy dla ludności wysiedlanej do Generalnego Gubernatorstwa. Z kolei od czerwca 1941 roku stopniowo opróżniono z przeznaczeniem go na szkołę niemiecką.

Po zakończeniu działań wojennych uszkodzony bombami obiekt przy ul. Sienkiewicza był mimo wszystko w na tyle dobrym stanie, że to właśnie w nim rozpoczęły od lutego 1945 roku naukę wszystkie (!) wadowickie szkoły. Uczyła się tam młodzież z gimnazjów męskiego i żeńskiego – gmach na ul. Mickiewicza zajmował wówczas sowiecki szpital wojskowy, a budynek gimnazjum żeńskiego został zniszczony przez bomby. Na Sienkiewicza uczyły się także dzieci ze szkół powszechnych. W pierwszych, najtrudniejszych powojennych miesiącach szkołę organizował Marian Żmuda, w listopadzie 1946 roku dyrektorem został emerytowany inspektor szkolny Władysław Bernhardt. Jako pierwsze w 1945 roku budynek opuściło gimnazjum męskie przenosząc się do swojej siedziby na ul. Mickiewicza. Rok później z budynku wyprowadziło się gimnazjum żeńskie, które połączone zostało z męskim. Do jesieni 1947 roku popołudniami i wieczorami odbywały się w budynku lekcje klas zawodowych szkoły dokształcającej, tzw. „przemysłówki”. Powojenna rozbudowa szkoły odbywała się w dwóch etapach. Najpierw nadbudowano III piętro oddając je do użytku 31 sierpnia 1947 roku. Z kolei we wrześniu przystąpiono do dobudowania prawego skrzydła szkoły.

Na uroczystości poświęcenia kamienia węgielnego pod rozbudowę gmachu przy ul. Sienkiewicza zgromadzili się przedstawiciele władz miejskich, wadowickiej parafii, garnizonu wojskowego oraz dyrekcja i nauczyciele. Na zdjęciu dostrzec można także młodzież – dziewczęta i chłopców, z których jeden jest ubrany w mundur harcerski. Co istotne fotografia przedstawia nie tylko ważne wydarzenie dla lokalnej oświaty, ale także istotne zmiany polityczne jakie nastąpiły w powojennych Wadowicach.

Władze miasta reprezentował burmistrz Władysław Sadowski. W Wadowicach mieszkał dopiero dwa lata. Urodził się w podwarszawskim Józefowie, a nad Skawę przybył jako przedstawiciel nowej, komunistycznej władzy i działacz Polskiej Partii Robotniczej. Na początku 1945 roku, na terenie Rzeszowszczyzny, został włączony w skład trzyosobowej Grupy Operacyjnej na powiat wadowicki, której celem była organizacja nowych władz administracyjnych i bezpieczeństwa na zajmowanych przez Armię Czerwoną terenach. Ta tzw. „trójka” przybyła do Wadowic wieczorem 26 stycznia 1945 roku, kilka godzin po zajęciu miasta przez Sowietów. Na czele Grupy stał por. Władysław Kubka, kilka dni wcześniej mianowany na pierwszego szefa Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Wadowicach. Pozostali członkowie „trójki” mieli objąć funkcje w aparacie państwowym: Jerzy Olędzki urząd starosty a Władysław Sadowski burmistrza miasta, reprezentując jednocześnie Komitet Wojewódzki PPR. Zamieszkali na ul. Sienkiewicza w znajdującej się obok obecnej komendy Policji modernistycznej willi, należącej do adwokata Edwarda Reimanna. Faktycznie swoją funkcję Sadowski objął dopiero w marcu, po zorganizowaniu Miejskiej Rady Narodowej, stając jako burmistrz na czele jej organu wykonawczego jakim był Zarząd Miejski, wówczas jeszcze Tymczasowy. Swoją funkcję pełnił do 1948 roku, kiedy niespodziewanie odwołano go ze stanowiska. Sadowski położył duże zasługi dla wadowickiej spółdzielczości jako współzałożyciel PSS „Społem” oraz Spółdzielni Remontowej. Przez lata był dyrektorem Przedsiębiorstwa Betonów i Kruszyw (Zakładu Materiałów Budowlanych). Angażował się także w działalność społeczną, m.in. w 1963 roku jako członek Komitetu Budowy Szkoły Podstawowej nr 4. Zmarł w 1986 roku i został pochowany na wadowickim cmentarzu parafialnym.

Wśród zebranych obecny był dr Alfred Kamieński, znany adwokat, stojący wówczas na czele Stronnictwa Demokratycznego, które w nowej rzeczywistości politycznej próbowało bronić interesów inteligencji, rzemieślników i wolnego handlu. Faktycznie była to partia satelicka wobec PPR o marginalnym wpływie na władzę, której istnienie miało stwarzać pozory partyjnego pluralizmu w komunistycznym państwie. Mecenas Kamieński należał do przedwojennej elity prawniczej Wadowic. Urodził się w 1887 roku w Pilznie, ale już w roku szkolnym 1896/1897 uczył się w wadowickiej szkole męskiej, a w 1905 roku ukończył tutejsze gimnazjum męskie. Był doktorem obojga praw, adwokatem, działaczem skautingu i Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”. W 1912 roku Kamieński reprezentował Towarzystwo w Radzie Przybocznej Skautowo-Sokolej przy pierwszej Drużynie Skautowej im. S. Żółkiewskiego. W „Sokole” zajmował wysokie funkcje, m.in. I wiceprezesa (w latach 1930 – 1931), a po śmierci Kazimierza Hommé został wybrany na walnym zgromadzeniu Towarzystwa w kwietniu 1931 roku na jego prezesa i zajmował to stanowisko do roku 1937. Major rezerwy WP, audytor w Korpusie Sądowym, odznaczony krzyżem Virtuti Militari za męstwo w wojnie polsko – bolszewickiej. Przed wojną pełnił funkcję wiceburmistrza Wadowic. W marcu 1945 roku stanął na czele lokalnych władz Stronnictwa Demokratycznego. Rok później, wraz z burmistrzem, starostą i przewodniczącym Powiatowej Rady Narodowej zaangażował się w działania Miejskiego Komitetu Odbudowy „Sokoła”. Był jednym z szesnastu sygnatariuszy petycji do władz w sprawie reaktywacji wadowickiego gniazda. Działania te okazały się jednak bezskuteczne i w sierpniu 1949 roku „Sokół” został zdelegalizowany decyzją Urzędu Wojewódzkiego. Kamieński zmarł w 1958 roku. Jest pochowany na cmentarzu parafialnym w Wadowicach.

Kamień węgielny poświęcił ks. prałat Leonard Prochownik, cieszący się wielkim autorytetem i szacunkiem długoletni proboszcz wadowickiej parafii. Choć w chwili kiedy wykonano zdjęcie walka komunistycznych władz z Kościołem trwała już w najlepsze wciąż zachowywano pozory. Odbywały się procesje, msze polowe, w szkole lekcje rozpoczynała i kończyła modlitwa… Echem przedwojennych obyczajów było wydarzenie, które zaledwie o kilka dni poprzedziło to uwiecznione na zdjęciu. Kiedy 31 sierpnia 1947 roku oddawano do użytku III piętro szkoły, okolicznościowe przemówienie jako pierwszy wygłosił ks. dziekan Prochownik, a dopiero po nim przemawiał burmistrz Sadowski.

Wadowicki proboszcz był uznawany przez komunistyczne władze za wroga nowego ustroju. Ksiądz głośno krytykował działania na rzecz laicyzacji społeczeństwa, w tym szczególnie śluby cywilne. Jesienią 1947 roku doszło do otwartego konfliktu z władzą przy okazji pogrzebu milicjanta, który zginął w walce z żołnierzami Józefa Kurasia „Ognia”. Wadowicka PPR i PUBP postanowiły aby pogrzeb kpr. Mieczysława Antkowiaka był manifestacją poparcia władzy i potępieniem reakcji. Ks. Prochownik zgodził się odprawić mszę pod warunkiem, że w kondukcie nie będą uczestniczyć sztandary partyjne PPS i PPR. Umowy nie dotrzymano i do orszaku żałobnego dołączyły czerwone chorągwie. Proboszcz opuścił wtedy kondukt pogrzebowy i zamknął kościół. Ostatecznie – po negocjacjach – ceremonia została odprawiona, ale na cmentarz ks. Prochownik już nie poszedł. Jak można się domyślić władza nie darowała duchownemu tego „niesłychanego postępku” i sprawa znalazła swój dalszy ciąg w sądzie. W październiku 1948 roku ks. prałat został skazany przez Sąd Okręgowy w Krakowie na karę trzech miesięcy więzienia. Wyrok odbywał w wadowickim więzieniu karno-śledczym. Kolejne represje spotkały ks. Leonarda Prochownika w 1953 roku, kiedy władze administracyjne zażądały od bp. Franciszka Jopa odwołania kilku proboszczów – w tym sędziwego proboszcza z Wadowic. Ostatecznie banicja trwała dwa miesiące i ks. Prochownik wrócił do swych obowiązków. Zmarł w 1963 roku, a obrzędom pogrzebowym przewodniczył bp Karol Wojtyła. Ks. prałat jest pochowany w kaplicy Słapów na wadowickim cmentarzu parafialnym.

W rozbudowę szkoły przy ul. Sienkiewicza włączyli się nie tylko mieszkańcy miasta, ale także żołnierze stacjonującego tu 18 pułku piechoty, którzy kopali fundamenty. Do jesieni 1948 roku udało się wznieść trzy piętra, ale prace wykończeniowe, w tym krycie dachem, trwały przez kolejne trzy lata. Tą część budynku oddano dopiero we wrześniu 1951 roku i zajęła je Szkoła Podstawowa Nr 2. „Jedynka” pozostała zaś w lewym skrzydle gmachu.

Ponad stuletnie tradycje oświatowe przy ul. Sienkiewicza kontynuuje dzisiaj Szkoła Podstawowa nr 2 im. Marii Konopnickiej, która jest także spadkobierczynią „starej Jedynki”.

(MW)

Bibliografia:

Źródła

Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej Odział w Krakowie

Archiwum Muzeum Miejskiego w Wadowicach

Archiwum Parafii pw. Ofiarowania Najświętszej Marii Panny w Wadowicach

Kronika Miasta i Gminy Wadowice

Kronika Powiatu Wadowickiego

Literatura

B. Czapik, Dzieje Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Wadowicach w latach 1887-1939, w: Wadowice. Studia z dziejów miasta, Wadowice 1997, s. 263.

W. Frazik, F. Musiał, M. Szpytma, M. Wenklar, Ludzie bezpieki województwa krakowskiego. Obsada stanowisk kierowniczych Urzędu Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa w województwie krakowskim w latach 1945-1990. Informator personalny, Kraków 2006, s. 68.

W. Frazik, F. Musiał, M. Szpytma, Twarze krakowskiej bezpieki. Obsada stanowisk kierowniczych Urzędu Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa w Krakowie. Informator personalny, Kraków 2006, s. 234.

J. Gajczak, Działalność wadowickiego „Sokoła” w II Rzeczpospolitej (1918-1939), „Wadoviana. Przegląd historyczno-kulturalny”, nr 7, 2002, s. 45-52.

M. Hryniewiecki, Ustrój i funkcjonowanie władz miejskich Wadowic w latach 1945-1950, w: Królewskie wolne miasto Wadowice. Studia z dziejów i ustroju miasta, red. A. Nowakowski, Warszawa 1994, s. 129, 134.

K. Koźbiał, Wadowice Anno Domini 1945. Obraz z życia miasta, w: Wadowice. Siedem wieków historii, Kraków 2009, s. 175-203.

P. Mardyła, Duszpasterstwo w czasach stalinowskich. Władze komunistyczne wobec działalności duszpasterskiej Kościoła rzymskokatolickiego w archidiecezji krakowskiej w latach 1945-1956, Kraków 2009.

P. Mardyła, Prochownik Leonard (1883-1963), w: Leksykon duchowieństwa represjonowanego w PRL w latach 1945-1989, t. 2, red. J. Myszor, Warszawa 2003, s. 231-234.

K. Meus, Wadowice 1772-1914. Studium przypadku miasta galicyjskiego, Kraków 2013.

K. Meus, Wadowicka Drużyna Skautowa imienia Stanisława Żółkiewskiego w latach 1911-1918. W stulecie skautingu i harcerstwa w Wadowicach, „Wadoviana. Przegląd historyczno-kulturalny”, nr 13, 2010, s. 33.

K. Meus, Z dziejów Wadowic Austriackich. Wystawa Rolniczo-Przemysłowa w 1907 roku, „Wadoviana. Przegląd historyczno-kulturalny”, nr 14, 2011, s. 7-32.

A. Nowakowski, „Sokół” w Wadowicach w latach 1918-1949. Zarys dziejów, Wadowice 2009.

A. Nowakowski, Wadowice w latach 1945-1990. Przyczynek do najnowszej historii miasta, Rzeszów 2018.

M. Siwiec-Cielebon, Wolności siew. Absolwenci i uczniowie c. i k. Gimnazjum Wyższego w Wadowicach do 1918 r. jako kadra przyszłych sił zbrojnych Odrodzonej Rzeczypospolitej, „Wadoviana. Przegląd historyczno-kulturalny”, nr 21, 2018, s. 126.

G. Studnicki, Cmentarz parafialny w Wadowicach, Wadowice 1997, s. 193, 240, 248-249.

G. Studnicki, Kto był kim w Wadowicach?, Wadowice 2004, s. 103, 196, 217.

G. Studnicki, Zarys dziejów oświaty i szkolnictwa w Wadowicach, Wadowice 1996.

Wadowice. Kartki z rodzinnego albumu, red. P. Wyrobiec, tekst o. Honorat Cz. Gil OCD, Wadowice 2008, s. 122-124.

Wadowickie Centrum Kultury © 2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Polityka prywatności

Wadowickie Środowisko Artystyczne 2020

Dziękujemy za przesłane zgłoszenie.

Po jego sprawdzeniu skontaktujemy się z Państwem

Skip to content