8 kwietnia – 4 maja 2025 r.
W kwietniu odbyła się uroczysta premiera książki Romana A. Gajczaka „Życie jest jak sen. Wadowice w moich wspomnieniach”, połączona z otwarciem wystawy „Wadowice w moich wspomnieniach”. Roman A. Gajczak, postać zasłużona dla historii regionu, w swojej książce spisał wspomnienia dotyczące Wadowic, rodziny, sąsiadów oraz pracy zawodowej. Jego pamiętnik, powstały u schyłku życia, jest świadectwem minionych czasów, a zarazem cennym materiałem dla historyków oraz pasjonatów lokalnej przeszłości.
Roman Antoni Gajczak (1935 – 2024)
Prawnik, pisarz, tłumacz literatury angielskiej, publicysta. Czas wolny od zajęć rodzinnych i zawodowych poświęcał głównie literaturze amerykańskiej, filatelistyce i sztuce. Pisał o Wadowicach i Karolu Wojtyle, a setki artykułów prasowych poświęcił tematyce społecznej oraz… Indianom. Urodzony w 1935 roku w Wadowicach, od najmłodszych lat interesował się filatelistyką. Będąc uczniem wadowickiego gimnazjum, pisarskim bakcylem „zaraził się” od Jacka Londona, a jego pierwsze, młodzieńcze teksty, pisane – jak sam to określił – „pod Londona”, trafiały wówczas do szuflady. Nastoletni Roman był członkiem Sodalicji Mariańskiej, należał również do XV Drużyny Harcerskiej im. św. Stanisława Kostki, założonej w Wadowicach przez ks. druha Władysława Curzydłę. Pierwsze teksty Romana A. Gajczaka ukazały się drukiem w trakcie studiów na Uniwersytecie Jagiellońskim, w czym znacząco pomogła mu przynależność do grupy literackiej, działającej na Wydziale Prawa. Kontakty ze znanymi wówczas ludźmi pióra, m.in. z dramaturgiem Ireneuszem Iredyńskim czy poetą Tadeuszem Szajną, inspirowały młodego studenta do przelewania na papier własnych przemyśleń, rozważań i obserwacji. W tym samym czasie, w latach 50., wydawane są jego pierwsze opowiadania, których akcja rozgrywa się w Brazylii i na Wyspach Salomona. W przerwie studiów, przez dwa lata pracował jako dziennikarz „Słowa Powszechnego”. Wykorzystywał również rozległą wiedzę na temat twórczości Jacka Londona, by w towarzystwie artystów estradowych podróżować po kraju, prezentując życie i dorobek amerykańskiego pisarza. Po ukończeniu studiów Roman A. Gajczak na blisko ćwierć wieku wziął rozbrat z piórem. Przez 25 lat nic nie pisałem oprócz pozwów sądowych, wniosków arbitrażowych i różnych pism procesowych – wspominał. Do pisania usiadł ponownie w 1982 r., wydając drukiem artykuł „Dwie refleksje z Wadowic”. Od tego czasu w ponad stu różnego rodzaju publikacjach – artykułach, opowiadaniach, esejach – zajmował się na równi najnowszą historią swojego rodzinnego miasta jak i tematyką historii i życia Indian, a to wszystko na łamach m.in.: „Życia Literackiego”, „Dziennika Polskiego”, „Za i przeciw”, „Ładu”, „Przekroju”, „Tygodnika Powszechnego”, „Misjonarza” oraz lokalnego „Nadskawia”, „Rozmaitości wadowickich”, „Czasu Wadowic” czy „Przebudzenia”. Zajmowała go również bez reszty twórczość ulubionych pisarzy amerykańskich: Zane Grey’a, Maxa Branda, Jacka Londona, o której nie tyle pisał, co przekładał ją na j. polski. Wadowiczanin pełen pasji, skrupulatny i dociekliwy – pozostawił nam jeszcze wiele nieodkrytych ścieżek, którymi sam kiedyś podążał.
Spisałem niektóre wspomnienia z mojego dzieciństwa, lat młodzieńczych i kariery zawodowej. Uczyniłem to z czterech powodów. Po pierwsze: starzeję się i nigdy nic nie wiadomo… Po drugie: telewizja w zasadniczy sposób wpłynęła na zmianę naszego stylu życia i naszej obyczajowości, a więc warto przypomnieć, jak to było bez niej. Po trzecie: tak wielu bliskich mi ludzi odeszło, któż ich wspomni? Umierają też domy burzone bez miłosierdzia. Wreszcie po czwarte: większość życia spędziłem w Wadowicach, mieście rodzinnym Karola Wojtyły – Jana Pawła II i ten fakt przewyższa pozostałe powody.
Jeszcze pragnę wyjaśnić, iż tytuł „Życie jest jak sen” pochodzi z wiersza poety angielskiego Johna Keatsa. Wiersz jest krótki i smutny (jak życie Keatsa) i traktuje o śmierci – ale kończy się słowem „przebudzenie”. Czy moje wspomnienia okażą się ciekawe? Nie wiem. Pisałem prawdę o tym, co przeżyłem i widziałem, co zapamiętałem. Zaś to, co dla jednych będzie błahe, może akurat spodoba się innym.
27 III 1987 r. Roman Antoni Gajczak
- Sylwetka Romana A. Gajczaka, na podstawie artykułu Bogdana Szpili, Roman Gajczak, człowiek z zasadami, „Wadoviana. Przegląd historyczno-kulturalny”, 2024, nr. 27.